Ostatnie wpisy
Zakładki:
By karmić zmysły ...
Ludzie ... się czytamy, czasem znamy ...
O słowie i życiu
Spełniała swoje marzenia ...może robi to dalej ...
Zróbmy razem coś dobrego :)
|
poniedziałek, 03 października 2011
..to już 3 tygodnie
..umarł mój Tato ... ... boli jak cholera, choć może tego na codzień tak nie widać ... ... muszę to gdzieś wykrzyczeć i przyznać się do tych wszystkich zrzerających mnie od wewnątrz wyrzutów sumienia .... ...że mogłam zrobić więcej ...że uwierzyłam, że jak jest Mama, to Tato mnie już tak bardzo nie potrzebuje ...że mogę sobie pozwolić na wakacje ... że upominałam się o swoje życie .... ...i pozwoliłam mu umrzeć ....umarł 3 tygodnie i godzinę temu ... ...według wielu Jego śmierć, to spora ulga dla mnie ...uwolnienie od obowiazków ...od ciągłego obarczenia psychicznego ... ...ale dla mnie to wielka pustka ...bo jeśli mam być szczera i powiedzieć kiedy w życiu czułam się naprawdę szczęśliwa ... to chyba wtedy, gdy mogłam sie opiekować Tatą ... ...a teraz ...jest pustka ...nikt już na mnie nie czeka ...nie mam do kogo biec po pracy z jednodniowym sokiem z marchwii ... Tęsknię Tatusiu .... i strasznie Cię kocham ...
poniedziałek, 04 lipca 2011
czy to nie wkurzające ....
„Marie Claire” rozpisuje się w typach singielek ... ja nie czytam „Marie Claire” ...ale za to wirtualną ...a tam zwykle jest kilka newsów na temat tego co kto gdzie napisał .... ...i masz ci los ...dowiedziłam się, że jestem dziesięcioma typami na raz ...paskudna sprawa ...co z tym zrobić .... ...bo jaki tam ze mnie singiel ...ja zwykła stara panna jestem, której ciągle się wydaje, że ma jakieś 17 lat i ciągle baaardzo dużo czasu na znalexienie tego jedynego ... ...może to jest błąd, że nie potrafię otwarcie rozmawiać z M., że przyjmuję zaproszenie na wspólne gotowanie z P. ...., że chciałabym by zadzwonił T. ...że żałuję, że nic nie wyszło z .... tak bym mogła możyć, wymieniać ...bo tych panów w moi życiu bez liku ...ale co z tego ...
środa, 04 maja 2011
pierwszy krok ...
.. chyba go zrobiłam .. pierwszy krok by wybrać ... tylko czy własciwie ... dlaczego ja jestem taka asekuracyjna ... ...zostawiłam Tatę na 3 dni ...aż się boję co dziś zastanę ..to wszystko jak zwykle napawa mnie lękiem ...
wtorek, 01 lutego 2011
uczucia ...
..zaczęłam drążyć po starych wpisach i jakoś mnie tak natchneło, że ja ciągle w sumie piszę o jednym ... ciągle plącze się w jakichś uczuciach ... cierpię, zakochuję się, boli mnie brak miłości, brak tego kogoś, brak wrażeń, zbyt wiele wrażeń też boli ... ..czasami mam wrażenie, ze za bardzo czuję, zbyt emocjonalna jestem, wszystko za bardzo przeżywam ... Może tak mają typowe kobiety :) .. a ja zawsze myślałam, że nie do końca taka kobieca jestem .. A dziś ...choć się cieszę z faktu, że potrafiłam być tak naprawdę szczera .... to trochę boli ...że dla mnie nie zrezygnował ze swojego "haremu"
poniedziałek, 31 stycznia 2011
wariatka ...
... bo jak inaczej nazwać dziewczynę, która będąc niemal pewną, że dla niego jest jedną z wielu ...mówi mu, że się zakochała ... ... nie dosyć, że zrobiła to pierwszy raz w życiu, to jeszcze komuś, kto na to zupełnie nie zasługuje ... .. z drugiej strony jest bardzo zadowolona, że ma to już za sobą ... koniec trwania w czymś, co nie miało sensu ... ...czekanie ...kropla nadzieii ... ciągła niepewność ... to bardziej bolało niż zamkniete drzwi ...
piątek, 31 grudnia 2010
może o tym mam nie pisać
... napisałam coś o samotności, o człowieku, któremu z samotności chciało się płakać ... ...o tym, że chyba sie zakochałam w niewłaściwym chłopaku ... o tym, że chce od niego uciec ..a nie potrafię ... ..wpis zniknął ..bo ... może nie powinnam zbyt wiele na ten temat pisać ... ... może tak ma być ...
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
nie tak mialo być..
złamałam tacie nogę ... brzmi paskudnie, ale tak własnie zrobiłam ... ...po trzech latach leżenia wkradła się osteoporoza ... mówi lekarz ... kości są rzeczywiście kruche ... on cierpiał jak cholera, a co ja ... ja już nie mam sił na myślenie co i jak ... uciekam w inne rejony rzeczywistości .. ..skupiam się na nieistotnym ... a może dla mnie najważniejszym ...
wtorek, 24 sierpnia 2010
tak o miłości ...ukradzione
,,Jeżeli,, nie istniejesz'' bez niego, to znaczy, że realnie ciebie nie ma. Jeżeli ciebie nie ma, to jakim cudem ktoś miałby się w Tobie zakochać?...Jeżeli on jest ,, światłem twojego życia'', to znaczy, że bez niego twoje życie jest pogrążone w ciemności, a ty poruszasz się w nim po omacku - dlaczego więc ktoś przy zdrowych zmysłach miałby chcieć z Tobą być? Jeżeli myślisz, że ,,mam tylko ciebie'', to znaczy,że oprócz niego w twoim życiu nie ma niczego więcej, co stanowiłoby jakąś wartość. Jeżeli nie masz nic, to co mogłabyś drugiemu człowiekowi zaoferować?...'' B. Pawlikowska Bo łatwo jest się zatracić, zapomnieć, wpaść jak śliwka w kompot ... ja bym tak czasami chciała ... ale w sumie może i dobrze, że już chyba nie potrafię .... ale i tak tęsknię za tym by Cię przytulić ... od tak poprostu ... dziękuję, że jesteś ...choć zupełnie nie wiem, co ma z nami być ... ciągle uczę się żyć dniem dzisiejszym ... dziś jest wszystko w porządku ...wszystko pod kontrolą ...
wtorek, 10 sierpnia 2010
bo o czym pisać
czytałam kiedyś jakiś artykuł na temat blogowania ... wyczytałam tam, że większość blogów jest o miłości ... a szczególnie tej niespełnionej ... wiele jest o dzieciach .... trochę kulinarnych .... i jeszcze politycznych ten artykuł czytałam już jakiś czas temu, a i sama dawno już zaniedbałam zarówno pisanie, jak i czytanie blogów, więc dziś to może zupełnie inaczej wyglądać ... kiedyś poznałam tu kilka wspaniałych osób ...w pewien sposób stali się moimi przyjaciółmi i powiernikami ... to dla nich zaglądałam tu by choć kilka słów zebrać w krótką sentencję ... by przeczytać, co u nich słychać ... dziś to wszystko ucichło ... czasami tylko wpadnę i szepnę coś ... coś co i tak zostaje tylko dla mnie ... nawet jeśli to ktoś przeczyta, to i tak mnie nie zna... myślałam sobie, że takie pisanie chyba już nie ma dla mnie sensu ...ale gdy czytam stare wpisy coś ożywa ...i czuję, że nawet dla samej siebie warto zostawić kilka słów ... i choć może temat miłości jest strasznie na blogach oklepany, a o cierpieniu niezbyt przyjemnie się czyta, to są to tematy którymi żyję... i pewnie długo żyć będę...
piątek, 06 sierpnia 2010
dorosłam ...
Nie wiem za co zwalają sie na mnie kolejne glazy .. nie wiem jakim cudem ja to wszystko znoszę ... ...kolejne wydarzenia, których normalny czlowiek by nie przeżył... w każdym razie nie bez uszerbku na zdrowiu psychicznym .... ...tato w śpiączce, mama ma kolejny wypadek ...a ty człowieku zorganizuj wszystko dookoła i jeszcze patrz jak twoi rodzice cierpią ... ...obserwuję swoją twarz w lustrze i zastanawiam się dlaczego już nie potrafię płakać ... gdzie się podziała beksa z dziecinnych lat ... ...dorosłam ...i to bardzo ... i tu nie chodzi o wiek, ale o to co takie wydarzenia budują w głowie ... i o to jak się patrzy na drugiego człowieka ... jak zaczyna się doceniać każde wyciągnięcie ręki ... | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||